Czy wiesz, jaki masz styl?

Być rodzicem zdecydowanie nie jest łatwo. Rola ta, choć tak ważna dla życiu i dająca w wielu momentach poczucie szczęścia i satysfakcji, wiąże się jednocześnie z wieloma wyzwaniami i trudnościami. Różnorodność i intensywność emocji pojawiających się w kontakcie z dzieckiem jest dla niejednego rodzica (a może nawet każdego?) orzechem trudnym do zgryzienia.

Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że z pewnością nie na tym zaczyna się i z pewnością nie na tym kończy lista trudnych spraw „do rozwiązania” każdego rodzica. Praca zawodowa, obowiązki domowe, partner, dalsza rodzina i znajomi mogą generować tysiące innych, czasem drobnych, czasem poważnych obciążeń. W takich momentach, gdy natłok różnych spraw spędza sen z powiek, a brak wolnego czasu i przestrzeni „tylko dla siebie” może znacząco utrudniać zastanawianie się nad swoim zachowaniem, o rodzicielstwie możemy zacząć myśleć nie z perspektywy czasu i wpływu na dziecko, a nie jedynie z perspektywy rozwiązania danego, tymczasowego kłopotu.

Tymczasem to, w jaki sposób zachowujemy się wobec dziecka od samego początku jego życia, wpływa w kluczowy sposób na to, jak będzie sobie ono radziło, zarówno w niedalekiej przyszłości, jak i w dorosłym życiu. Czy będzie szczęśliwe, kochane i kochające? Jakie relacje nawiąże? W jaki sposób pozwoli się traktować i jak będzie traktowało innych? Czy będzie z siebie dumne czy będzie czuło się gorsze od innych? Na to wszystko masz teraz wpływ.

 

Style wychowawcze

Psychologowie, w oparciu o obserwację zachowań i podejścia różnych rodziców do wychowywania dziecka, wyróżnili trzy zasadnicze style wychowawcze: autorytarny, liberalny i partnerski. Myśląc o stylach, warto pamiętać, że jest to pewien rodzaj kategoryzacji, który zawiera u podstaw pewne uproszczenia. W realnym życiu bowiem zazwyczaj rzadko kiedy obserwujemy opisane zachowania rodziców w tak skrajnych formach. Najczęściej bowiem powyższe style w mniejszym lub większym zakresie przeplatają się ze sobą. Wyodrębnienie ich pozwala jednak na poczynienie pewnych refleksji o długoterminowym wpływie naszej postawy na rozwój psychospołeczny dziecka.

 

Styl autorytarny

Styl autorytarny wiąże się zazwyczaj z przekonaniem rodzica, że z uwagi na swój wiek, większe doświadczenie i dominującą pozycję wobec dziecka ma on prawo do całkowitego decydowania o jego losie. Autorytarny dorosły ma poczucie, że wie lepiej od dziecka, co jest dla niego dobre i w związku z tym ma prawo oczekiwać od niego całkowitego podporządkowania się i posłuszeństwa. Bardzo często nie uświadamia on sobie odrębności psychologicznej dziecka i nie bierze pod uwagę jego życia psychicznego. Dziecko jest więc w tej sytuacji kimś, kogo dorosły bierze pod uwagę, o ile jego poglądy, potrzeby czy uczucia nie stoją w sprzeczności z potrzebami, poglądami czy uczuciami rodzica. Rodzic kierujący się autorytarnym stylem w wychowaniu nie toleruje w większości przypadków odmienności dziecka, innego spojrzenia na sprawy, niezależnych poglądów. Nie pozostawia dziecku przestrzeni na eksperymentowanie, badanie granic, rozwijanie swojej samodzielności.

Głównym narzędziem wychowawczym autorytarnego rodzica są często rozbudowane i nie zawsze chroniące rzeczywiste dobro dziecka zasady i reguły postępowania. Za ich złamanie dziecko ponosi surową karę, która w odczuciu rodzica ma sprawić, że nie będzie ono powtarzało swoich błędów w przyszłości. Sztywne i nieuwzględniające perspektywy czy motywów zachowania dziecka zasady i kary, nie pozwalają mu rozwijać umiejętności psychospołecznych, wewnętrznej motywacji do podejmowania określonego zachowania czy sposobów naprawiania swoich błędów. W rzeczywistości autorytet rodzica opiera się w takiej sytuacji na strachu dziecka, nie zaś na zrozumieniu, dlaczego owych reguł warto przestrzegać. To wszystko sprawia, że dziecko żyje często w lęku i poczuciu braku bezpieczeństwa, szczególnie wtedy, gdy rodzic zachowuje się w sposób niestabilny lub agresywny.

W efekcie autorytarnego zachowania rodzica, dziecko czuje się nie słuchane, nie brane pod uwagę i nieważne. Uczy się, że jego uczucia, myśli i spojrzenie na sprawy nie mają znaczenia i raczej nie należy ich brać pod uwagę. W konsekwencji zaczyna się ono orientować na świat zewnętrzny, stawiać zdanie i potrzeby innych osób ponad własne. Nie czując się bezpiecznie z rodzicem, dziecko nie ma przestrzeni do swobodnego eksplorowania świata i swojego wpływu na innych. Jest raczej skupione na odkrywaniu oczekiwań innych ludzi i dostosowywaniu się do nich.

Autorytaryzm rodzica nie sprzyja tym samym rozwijaniu kompetencji psychospołecznych dziecka, w tym tych związanych z regulowaniem swojego stanu emocjonalnego. Powoduje zaś najczęściej, że dziecko czuje się przepełnione żalem, samotnością i złością. Autorytaryzm rodzica utrudnia też dziecku, a czasem wręcz uniemożliwia, rozwijanie poczucia podmiotowości, szacunku do siebie i innych oraz adekwatnej samooceny. Jeżeli postawa rodzica dodatkowo wiąże się z agresją fizyczną (np. kary cielesne) i/lub psychiczną, doświadcza ono szeregu negatywnych konsekwencji na poziomie biologicznym, psychologicznym i społecznym, jakie wiążą się z doświadczaniem przemocy. Prowadzone w tym obszarze badania neuropsychologiczne dowodzą, że stosowanie kar cielesnych w wychowaniu wpływa w destrukcyjny sposób na cały rozwój dziecka. Jednocześnie, w zależności od wewnętrznych predyspozycji dziecka, w przyszłości dzieci te mogą wchodzić w rolę agresorów lub stawać się ofiarą agresji innych osób wobec nich. Bardzo często również w sytuacji, gdy znajdują się w środowisku, w którym dorośli nie zachowują się w sposób autorytarny (np. w przedszkolu, szkole), dochodzi do eskalacji ich trudnych zachowań.

Styl autorytarny w rzeczywistości nie wiąże się z myśleniem o dobru dziecka i jego rozwoju w perspektywie czasowej. Działania dorosłego skupione są wokół pojawiających się w danym momencie trudności w relacji z dzieckiem i mają na celu doprowadzić jak najszybciej do ich zniknięcia. Dodatkowo powiązane są one głównie z obszarem, w którym to rodzic ma problem z zachowaniem dziecka i chce ten problem jak najszybciej zakończyć. W efekcie nie bierze pod uwagę konsekwencji swojego zachowania wobec dziecka, a jedynie ich wpływ (często powierzchowny) na rozwiązanie danej sprawy.

Styl liberalny

Styl liberalny wiąże się zazwyczaj tymczasem z przekonaniem rodzica, że to właśnie dziecko, nie zaś dorosły, powinno decydować o swoim losie i podejmować decyzje dotyczące własnej osoby. Liberalny rodzic pozostawia swojemu dziecku bardzo dużo swobody i najczęściej traktuje je w sposób niewiele różniący się od traktowania innej dorosłej osoby. Przecenia więc możliwości dziecka i daje mu poczucie decyzyjności w sytuacjach, w których w rzeczywistości nie jest ono jeszcze w stanie ocenić alternatywnych wyborów, podjąć racjonalnych decyzji czy przewidzieć konsekwencji swoich działań. Skrajnie liberalna postawa może prowadzić do zaniedbywania potrzeb dziecka, szczególnie w sytuacji, gdy dochodzi do odwrócenia ról w rodzinie oraz niespełniania przez rodzica funkcji opiekuńczych. W takich sytuacjach dorosły zaczyna widzieć w dziecku swojego opiekuna, który jest gotowy do zaopiekowania się nie tylko własnymi potrzebami, ale i potrzebami rodzica.

Pośród repertuaru różnych narzędzi wychowawczych liberalnego rodzica na darmo szukać przejrzystych, stabilnych granic i reguł postępowania. Rodzice ci, często świadomie, unikają ich wprowadzania mając poczucie, że zabierają tym samym dziecku jego wolność i ograniczają jego rozwój. Zamiast tego oferują dziecku swoją przyjaźń i wsparcie, jednocześnie traktując je, jak gdyby było ono zdolne do całkowicie partnerskiej relacji.

Dziecko wychowywane przez skrajnie liberalnego rodzica często czuje się wepchnięte w rolę osoby dorosłej. Brak jednoznacznych granic i konsekwencji ich złamania powoduje w nim poczucie zagubienia oraz braku bezpieczeństwa. W wielu sytuacjach bierze odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za rodzica, którego postrzega jako niezdolnego do wzięcia odpowiedzialności również za siebie. Nie wiąże się to jednak z prawdziwą dojrzałością, która zbudowana jest na realnym wsparciu dorosłych i wieloletnim poszerzaniu obszaru swojej niezależności, ale na pozornym, fałszywym dostosowywaniu obrazu siebie do oczekiwań otoczenia.

W rzeczywistości liberalizm rodzica wiąże się z niedostatecznym dostrzeganiem tego, kim jest dziecko i na jaką odpowiedzialność jest gotowe. Nie jest więc postawą, która uwzględnia podmiotowość dziecka, ale raczej naraża je na poczucie osamotnienia. Niedocenianie dziecięcych, zależnościowych potrzeb dziecka prowadzi również do zaniedbywania jego potrzeb psychologicznych.

 

Styl zrównoważony

Styl, który w literaturze często określany jest jako partnerski, jako jedyny wiąże się z przekonaniem rodzica, że choć jest on opiekunem dziecka, równie ważne, co stawianie bezpiecznych granic i wyciąganie konsekwencji, jest uwzględnianie jego potrzeb i uczuć oraz rozwijanie niezależności. Rodzic kierujący się w swoim postępowaniu powyższym przekonaniem stara się zrównoważyć swoje wymagania i oczekiwania wobec dziecka z adekwatnym wspieraniem go i dawaniem swobody. Uwzględnia on jego podmiotowość i rozumie, że każde dziecko potrzebuje indywidualnego spojrzenia na siebie. Stara się wiec dostosowywać zachowanie zarówno do tego, czego potrzebuje dziecko w danym momencie, co jest istotne z punktu widzenia jego dobra w przyszłości oraz czego sam rodzic potrzebuje w tym momencie i co jest w stanie zrobić w tej konkretnej sytuacji.

Zrównoważony rodzic stara się używać różnych narzędzi wychowawczych. Wtedy, kiedy dostrzega, że dziecko ma z czymś problem, stara się je zrozumieć, wspierać emocjonalnie i rozmawiać z nim o jego uczuciach, sposobach rozwiązania sytuacji trudnej. Wtedy, kiedy sam ma problem z zachowaniem dziecka, podejmuje działanie i stawia dziecku nienazbyt sztywne granice. Nie boi się wyciągać konsekwencji w przypadku ich złamania, ponieważ rozumie, że dziecko potrzebuje nauczyć się ich stosowania. Nie jest jednocześnie nazbyt surowy, ponieważ rozumie, że popełniane błędy pozwalają na rozwijanie samodzielności i samosterowności dziecka w przyszłości. Umożliwiają mu bowiem przemyślenie swojego zachowania, zrozumienie, jakie konsekwencje ponosi w związku ze swoimi decyzjami i wyciągnięcie wniosków na przyszłość.

Rodzic stosujący ten styl wychowawczy pomaga dziecku rozwijać jego kompetencje psychospołeczne, które są tak ważne z perspektywy dalszego rozwoju. Jednocześnie stara się rozumieć motywy zachowania dziecka, sprawdza, na ile podejmowane przez nie decyzje są dla niego bezpieczne i ingeruje zawsze wtedy, gdy zagrażają one samu dziecku lub innym ludziom. Rodzic traktujący dziecko w ten sposób dostrzega jego potencjał do podejmowania niezależnych wyborów adekwatnych do jego etapu rozwoju. Rozumie też, że uniezależnianie się dziecka jest wieloletnim procesem, w którym umożliwianie mu dokonywania coraz częstszych wyborów, w których ma szanse osiągnąć sukces, przyczynia się do rozwijania w nim adekwatnego poczucia własnej wartości, poczucia wpływu i poznawania siebie. Jednocześnie partnerski rodzic nie pozostawia dziecka samego i jest gotowy do pomocy w każdym momencie, gdy jest ona potrzebna. Dziecko dorastające z takim rodzicem czuje się bezpieczne, ponieważ żyje w przewidywalnym i jednocześnie realnie chroniącym go środowisku.

 

Styl wychowawczy a doświadczenia rodzica

To, jakim rodzicem staje się dana osoba, w jaki sposób zachowuje się wobec dziecka oraz jak je postrzega jest bezpośrednio związane z jej osobistymi doświadczeniami z dzieciństwa. Sposób traktowania nas przez naszych najbliższych, obrany przez nich styl wychowawczy i podejście wpływają na podejmowane przez nas w dorosłości wybory rodzicielskie. Niektórzy rodzice powtarzają w kontakcie z własnym dzieckiem podobne doświadczenia do swoich własnych motywując je tym, że okazały się one skuteczne z perspektywy ich rozwoju. Inni z kolei odczuwając niedostatki i konsekwencje błędów popełnianych przez swoich rodziców starają się z kolei zachowywać w zupełnie odwrotny do ich rodziców sposób.

I choć jest to absolutnie zrozumiałe, że czerpiemy swoją wiedzę i umiejętności z własnych doświadczeń, nie zawsze okazuje się to pomocne i skuteczne w przypadku własnego dziecka. Jeżeli bowiem naszym punktem odniesienia stajemy się my sami, a nie nasze dziecko, jest duże ryzyko, że zarówno my, jak i nasze dziecko poniesiemy porażkę. Podejście minimalizujące ryzyko trudności dziecka w dorosłości powinno opierać się więc na dostosowaniu swojego stylu wychowawczego do indywidualnych potrzeb danego dziecka. Niektóre dzieci potrzebują bowiem więcej swobody, inne zaś – mocniejszego stawiania granic. Istotne jest więc, aby w tej sytuacji rodzic był w stanie myśleć o swoim zachowaniu w kontekście dobra dziecka, nie zaś swoim własnym.

 

Kilka słów na zakończenie

W wychowaniu nie ma prostych i gotowych odpowiedzi. Porady serwowane bez znajomości specyfiki danej sytuacji, konkretnego rodzica i dziecka, na niewiele się zdają i są nierzadko chybionym pomysłem. Jednocześnie w ilości informacji, mnogości różnych poradników i opinii (nierzadko samozwańczych) ekspertów, można czuć się ogromnie pomieszanym, co i jak należy robić. Kierowanie się tym, w jaki sposób sami byliśmy wychowywani, jakich metod używali wobec nas inni dorośli również nie musi być pomocne ani nam, ani naszemu dziecku.

Znalezienie własnego stylu wychowawczego, opartego na głębszym przemyśleniu konsekwencji swojego zachowania i dostępie do własnych emocji, uważna obserwacja dziecka, jego emocji i zachowania w odpowiedzi na nasze zachowanie i otoczenie, to w istocie najbezpieczniejsza droga, jaką możemy w tej sytuacji obrać. Znajomość pewnych prawideł i koncepcji dotyczącej stylów wychowawczych może być nam bardzo pomocna w zobaczeniu siebie w roli rodzica dziecka z perspektywy „lotu ptaka”. Dzięki temu, możemy zastanowić się nad tym, co i dlaczego robimy oraz w jaki sposób może to wpłynąć na życie naszego dziecka – teraz i w przyszłości.

 


Napisany przez:

Kinga Sochocka – certyfikowana psychoterapeutka, pedagog.

Współzałożycielka Fundacji Poza Schematami. Prowadzi psychoterapię dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych w ramach własnej praktyki terapeutycznej w Warszawie. Współautorka programów profilaktycznych o potwierdzonej skuteczności: „Wspólne kroki w Cyberświecie” (dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym) oraz „Moje życie, mój wybór” (dla młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie w stopniu lekkim). Autorka i współautorka licznych publikacji i artykułów z zakresu profilaktyki zachowań ryzykownych skierowanych do dzieci, młodzieży, rodziców i specjalistów. Od kilku lat prowadzi szkolenia z zakresu umiejętności psychologicznych dla specjalistów pracujących z dziećmi i młodzieżą.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *