Rodzinny śpiewnik kolędowy

 

Święta Bożego Narodzenia to najbardziej rodzinne i najdłużej wyczekiwane ze wszystkich świąt. Do ich radosnej, świątecznej atmosfery i rodzinnego ciepła tęsknimy niemal przez cały rok. Ten wyjątkowy czas sprzyja spotkaniom z najbliższymi i rozmowom przy wigilijnym stole, jest też wspaniałą okazją do wspólnego kolędowania. Boże Narodzenie z pewnością nie byłoby tak niezwykłe, gdyby podczas rodzinnego świętowania zabrakło dźwięków kolęd. W Wigilię trzeba po prostu radośnie zaśpiewać „Bóg się rodzi”, „Dzisiaj w Betlejem”, cichutko zanucić „Lulajże Jezuniu”, „Gdy śliczna Panna…”, a o północy rozpocząć uroczystą Pasterkę donośnym „Wśród nocnej ciszy”.

 

Wspólna pasja kolędowania

Radość i pasja wspólnego kolędowania jest naszą rodzinną tradycją, która już od wielu lat towarzyszy nam w tym niezwykłym, świątecznym czasie. Biorą w niej udział naprawdę wszyscy, od najstarszych, do najmłodszych członków rodziny – dziadkowie, babcie, rodzice, wujkowie i stryjkowie, ciocie i kuzynki, ale przede wszystkim dzieci. Pewnie nie dacie wiary, ale punktem kulminacyjnym naszych rodzinnych Wigilii, nie jest wcale Święty Mikołaj i jego prezenty. Owszem, przez chwilę jest mnóstwo hałasu i radości. Ale i tak wszyscy, starsi i młodsi, czekają na rozpoczęcie wspólnego kolędowania. Każdy dostaje zawczasu przygotowany, rodzinny śpiewnik kolędowy, skądś nagle pojawia się gitara, a niekiedy jakiś mały bębenek do wystukiwania rytmu i… wspólny, świąteczny wieczór przeciąga się prawie do północy!!!    

 

Każdy ma swoje ulubione kolędy

Każdy z nas ma swoje ulubione kolędy i pastorałki. Jedne z nich towarzyszą nam od urodzenia, inne, niekiedy mniej znane, to tradycyjne, dawne melodie ludowe odnalezione w starych kantyczkach. Są też liryczne kolędy napisane przez popularnych autorów tekstów i znanych poetów. Zawsze jednak, niezwykle ważne jest to, aby ich tonacje i instrumentalne aranżacje były w miarę proste, nieprzekombinowane i łatwe do wspólnego zaśpiewania dla całej, trzypokoleniowej rodziny. Wcale nie musimy zdobywać się na długo dopracowywane wielogłosy, czy też wirtuozerskie, muzyczne eskapady. Najlepiej zagrać i zaśpiewać je tak po prostu, zwyczajnie, od serca.

Gdybyście więc potrzebowali kilku, dobrych przykładów pomocnych przy nauce wspólnego kolędowania, to chciałbym się z Wami podzielić kilkoma, naszymi ulubionymi płytami – wybranymi z bogatej, rodzinnej, kolędowej płytoteki – z kolędami i pastorałkami dla całej rodziny. Są to starsze i nowsze albumy, które towarzyszą nam od wielu lat (lub całkiem od niedawna) i uwierzcie – wcale się nie starzeją. Mam nadzieję, że będą one dla Was swoistym akompaniamentem towarzyszącym wspólnemu, rodzinnemu kolędowaniu i przyczynią się do pełnego ciepła i radości przeżywania Świąt Bożego Narodzenia również w Waszych domach i rodzinach. Niech radość kolędowania, muzyka i wspólny śpiew, wypełnią Wasze domy, otworzą serca i zbliżą do siebie.

 

Kolędy do rodzinnego słuchania i śpiewania

 

Kolędy Pospieszalskich (1993)

To pozycja wyjątkowa. Coś pierwszego – autentycznego, wzruszającego i wielce oryginalnego. Nagrania, które zapoczątkowały zupełnie nowe spojrzenie na tradycję opracowywania i wykonywania kolęd w Polsce. Dwa pokolenia muzyków z rodziny Pospieszalskich tworzą orkiestrę złożoną z piętnastu osób. Na początku lat 90. bracia Pospieszalscy wydali pierwszą swoją płytę z autorskimi opracowaniami najpiękniejszych polskich kolęd. Wspomogły ich wówczas rodziny – małżonki oraz dzieci, z których duża część po latach wyrosła na zawodowych muzyków.

To kolędy opracowane z wielkim wyczuciem tradycji, choć we współczesnych, żywych aranżacjach. Z pietyzmem i wielką, muzyczną wyobraźnią, w sposób naturalny łączą w sobie wiele nurtów i stylistyk. Są tu elementy muzyki etnicznej z całego świata, rocka i jazzu, fascynacje folklorem polskim, europejskim, latynoamerykańskim, afrykańskim i żydowskim. Słychać w nich wspaniałą, spontaniczną atmosferę prawdziwie rodzinnego muzykowania.

 

Kolędy Pod Budą (1995)

Najpiękniejsze polskie kolędy w wykonaniu najbardziej krakowskiego z krakowskich zespołów. Nagrania mają już ponad 20 lat, w najmniejszym stopniu jednak się nie postarzały. Pod Budą to oryginalny i łatwo rozpoznawalny styl piosenek z gitarą oraz charakterystyczny, pełen ciepła śpiew gitarzysty Andrzeja Sikorowskiego. Ich nostalgiczne, niekiedy smutne i innym razem wesołe piosenki retro, to już prawdziwy kanon i kwintesencja stylu „krainy łagodności”. A wszakże kolędy to najpiękniejsze piosenki świata.

 

„To taki czarodziejski czas, taka pora roku, gdy mróz i śnieg za oknem a w domu ciepło i jasno. Płoną lampki na choince i nawet najbiedniejsze wnętrze jaśnieje tajemniczym blaskiem. Cichnie wrzawa bitewna, wysycha łza smutku, a pojawia się inna – wzruszenia i radości. A kolęda otacza nas jak ciepły kożuch i pozwala przetrwać kolejną zimę.” (Pod Budą)

 

Arka Noego – Kolędy (2000-2009)

Kolędy i pastorałki śpiewane przez dzieci dla dzieci i dorosłych. Na płycie zebrane zostały tradycyjne polskie kolędy i pastorałki wykonywane od samego początku istnienia zespołu. W Arce Noego na instrumentach grają dorośli muzycy, śpiewa zaś kilkanaścioro dzieci – głównie są to dzieci członków zespołu i ich przyjaciół. Młodzi wykonawcy nie mają specjalnie szkolonych i ustawianych głosów – śpiewają naturalnie i spontanicznie. Takie są też kolędy Arki Noego – niebanalne aranżacje, pełne energii i radości, skoczne, wspaniale oddające wesołą i rodzinną atmosferę świąt.

Pierwsze płyty z kolędami Arki Noego ukazywały się jako dodatki świąteczne do popularnych gazet: „Znów się rodzi, moc truchleje” (2001), „Nasze ulubione kolędy i pastorałki” (2002), „Kolędy” (2008). Z kolei „Piosenki i kolędy na żywo” (2000), to ścieżka dźwiękowa live, na której znalazły się tradycyjne, bożonarodzeniowe kolędy oraz ludowe kolędy z Koniakowa w Beskidzie Śląskim.

 

Werchowyna – …Hej, kolęda, kolęda (2002)

Zaczynali na początku lat 90. jako grupa przyjaciół śpiewająca przy ogniskach pieśni zasłyszane podczas górskich wędrówek na studenckich rajdach i obozach. To właśnie spotkania z górami, z żyjącymi w nich ludźmi i ich muzyką, zadecydowały o artystycznym obliczu zespołu. Ludowe źródła są dla nich ogromną inspiracją, lecz w to co i jak śpiewają, wkładają także własne uczucia i emocje. Dzięki temu często zapomniane już pieśni ludowe stają się bliższe współczesnemu słuchaczowi.

To była jeszcze ta dawna Werchowyna, kapela z instrumentami – radosna, młodzieńcza, wesoła… I takie też są kolędy na tej płycie. Najbardziej popularne, śpiewane spontanicznie w polskich domach i na wspólnych wigiliach. Wręcz idealne do rodzinnego kolędowania. Odśpiewywanym „po bożemu” przez chór zgranych głosów zwrotkom, wtórują tradycyjne, ludowe instrumenty. Każdy, kto włączy ten krążek, może bez wielkich problemów wtórować zespołowi. 

 

Joszko Broda – Na dunaj. Kolędy ze wschodu (2008)

Tym razem coś troszeczkę innego. Na nowo odkryte kolędy śpiewane od dawien dawna na wschodzie Polski. Na płycie znalazły się mało znane kolędy i pieśni kolędnicze z okolic Lubelszczyzny, Chełmszczyzny, Roztocza i w Przemyskiego. Nastrojowe, wywodzące się z ludowej tradycji kolędy, śpiewane z entuzjazmem, radosne szczodrywki, wesołe, życzące pieśni kolędnicze.

Kolędy ze wschodu śpiewane są przez dzieci (Dzieci z Brodą), przy akompaniamencie tradycyjnych instrumentów pasterskich Joszko Brody oraz zaproszonych muzyków. Mamy tu więc uroczy, spontaniczny i szczery śpiew gromadki dzieciaków z sympatycznym, folk-rockowym podkładem w tle. Dzieci zebrane zostały podczas szkolnych warsztatów artystycznych, prowadzonych w wiejskich szkołach rozsianych po całej Lubelszczyźnie. Kto jak kto, ale właśnie od serca śpiewające dzieciaki, potrafią zapewnić takiemu, folkowemu graniu odpowiedni ładunek entuzjazmu i radości.

(więcej o tej płycie: http://pepe.blox.pl/2009/01/Na-dunaj-Koledy-ze-Wschodu.html

 

Warszawska Orkiestra Sentymentalna – Śpiewnik kolędowy (2017)

Jedna z najnowszych na naszym rynku płyt kolędowych, z dołączonym śpiewnikiem do wspólnego kolędowania. Warszawska Orkiestra Sentymentalna to zespół rozsmakowany w polskim repertuarze przedwojennym. Kontynuują tradycję wykonań utworów tanecznych i sentymentalnych, zachowując ich naturalny i ponadczasowy czar, dodając od siebie odrobinę współczesnej wrażliwości muzycznej.

W ich Śpiewniku kolędowym znalazły się zarówno dobrze znane, popularne polskie kolędy, jak i nieznane, wyszukane przez muzyków, tradycyjne, dawne oraz autorskie melodie kolęd do starych tekstów ze śpiewnika pelplińskiego. To kolędy wypełnione radością i świąteczną atmosferą, ale nie brak w nich też uroczej nostalgii i sentymentalnej zadumy, które zawdzięczają przede wszystkim melodyjnemu i delikatnemu głosowi wokalistki i akordeonistki Gabrieli Mościckiej. Muzycy zaaranżowali je  w sposób przypominający stare nagrania przedwojenne, czerpiąc przy tym pełnymi garściami z polskiej muzyki tradycyjnej.

 

Polecam Wam wszystkie wymienione płyty, zachęcam też oczywiście do samodzielnego wyszukiwania ciekawych nagrań kolędowych. Przede wszystkim jednak przypominam, że kolędy najlepiej śpiewa się z rodziną i przyjaciółmi, a po płyty sięgać należy dopiero wtedy, gdy gardło odmówi nam już posłuszeństwa.

Zapraszam wszystkich do wspólnego, rodzinnego kolędowania!!!

 


Napisany przez:

Piotr Piegat – animator społeczny i środowiskowy, mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Geograf z wykształcenia, miłośnik i propagator muzyki tradycyjnej i folkowej, górskich ognisk z gitarą, dalekich i bliskich podróży. 30 lat temu wraz z grupą przyjaciół założył i do dzisiaj prowadzi Klub Podróży Jarema.

Organizuje prezentacje i pokazy slajdów podróżniczych z najdalszych zakątków świata. Jest współorganizatorem internetowego plebiscytu na polską, folkową płytę roku, autorem audycji radiowych, relacji i artykułów o muzyce folkowej. Prowadzi bloga „Muzyczne podróże” (http://pepe.blox.pl) poświęconego muzyce świata, hołdując konfucjańskiej maksymie: „by zrozumieć miejsce, trzeba zrozumieć jego muzykę”.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *