Nasze (nad)wrażliwe dzieci

Dosyć często mówi się dzisiaj o tzw. nadwrażliwości u dzieci.  Jest to nadwrażliwość różnego rodzaju – zmysłowa (węchowa, wzrokowa, dotykowa, słuchowa), emocjonalna, społeczna. Jedne dzieci reagują nadmiernie na bodźce zmysłowe, inne są bardziej zestresowane czy zalęknione w sytuacjach nowych, w szybko zmieniającym się środowisku czy też w towarzystwie innych. Mimo różnic, jakie między nimi występują, Janet Poland (w książce “Wrażliwe dziecko”) wymienia cechy, które łączą nadwrażliwe dzieci:

  1. Bodźce / przeżycia, które inne dzieci nie zauważają lub nie przeszkadzają im, stanowią dla nich źródło cierpienia.
  2. Najczęściej dzieci nadwrażliwe są takie od okresu noworodkowego i ta ich cecha utrzymuje się przez resztę życia.
  3. Cecha, jaką jest nadwrażliwość, może stanowić dla nich źródło problemów, ale też być dobrem, w zależności od tego, jak rodzice nauczą dzieci postrzegać ich cechy, związane z nim zachowanie i jak pokierują ich  życiem.

Janet Poland pisze o czterech grupach dzieci z różnymi typami nadwrażliwości (wszystkie wynikają z predyspozycji biologicznych):

  1. Dzieci o niskim progu wrażliwości na bodźce zmysłowe – to te, które budzi światło, nie znoszą hałasu, kąpieli, przebierania; dużo grymaszą przy jedzeniu (np. z powodu nieodpowiadającej im konsystencji pokarmu).
  2. Dzieci o wysokiej wrażliwości społecznej – jest im trudno w nowych sytuacjach, podczas kontaktów z osobami, które mogłyby je osądzić/ocenić (tu wyróżnia sie osoby nieśmiałe i samotników).
  3. Dzieci o wysokiej wrażliwości emocjonalnej – są skłonne do przeżywania niepokoju, lęków, choć są one bezpodstawne; często zadają pytanie “Co, jeśli…?” wyobrażając sobie niejasne, nieokreślone nieszczęścia; dużo płaczą, boją sie porażek, silnie reagują na czyjeś zmiany uczuć.
  4. Dzieci wrażliwe na zmiany – wszelkie nowości lubią w małych dawkach, każda rozrywka w tłumie (np. wesołe miasteczko, zoo) oznacza dla nich spory stres; wolą raczej rutynowe plany dnia, a zmiany stanowią dla nich źródło dyskomfortu, nawet jeśli wiążą sie z czymś przyjemnym (np. zakupem nowego, pięknego łóżka do pokoju dziecięcego).

 

Jak widać, istnieje sporo rodzajów nadwrażliwości. Rozumiem rodziców, którzy martwią się o swoje dzieci, gdy te przychodzą – dajmy na to z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej z opinią o nadwrażliwości. Jedni oddychają z ulgą uważając, że znając naukową nazwę wyjaśniającą (ich zdaniem) problemy, jakie ma dziecko, nie muszą nic z tym robić. Inni starają się zrozumieć dziecko z nadwrażliwością, chcą mu pomóc. Wiedzą, że razem ze specjalistami (np. w szkole czy poza szkołą – nauczycielami, psychologami, pedagogami) mogą mieć pozytywny wpływ na rozwój swojego dziecka.

W tym miejscu chciałabym w całości przytoczyć fragment książki “Wrażliwe dziecko” Janet Poland (s. 22):

“Niezależnie jednak od tego, jakim rodzajem wrażliwości się charakteryzuje, jest pewna rzecz, która powinna być wyraźnie widoczna: niektóre cechy wydają się pozytywne, inne stanowią wyzwanie i na tym polega zrozumienie nadwrażliwości oraz w ogóle usposobienia. Niemal każda cech charakteru może być potencjalnie dobra, jeśli zostanie dobrze poznana, przedstawiona w pozytywnym świetle, w razie konieczności nieco zmieniona, wreszcie zaakceptowana jako część tego, czym dziecko zostało obdarzone.”.

 

Znaczenie rodziców

Jak ogromna jest tu rola rodziców! Nie uważam oczywiście, że są zdani tylko na siebie. Myślę, że w zależności od możliwości i chęci mogą liczyć na pomoc specjalistów zajmujących sie pracą z dziećmi z nadwrażliwością, wsparcie innych rodziców, w końcu – dzięki wrodzonej ciekawości – szukając pomocnej literatury.  Z tego właśnie względu polecam wspomnianą książkę – dzięki niej łatwiej rozpoznać wrażliwe dziecko, cieszyć się jego wyjątkowością, pokazać, że mogą nauczyć je doceniać własne cechy i radzić sobie z wyzwaniami i trudnościami, jakie niosą cechy nadwrażliwości, rozwijać talenty, a w ten sposób przygotować do życia.

Książka udziela odpowiedzi na pytania: w jaki sposób biologia i przeżycia kształtują temperament? Dlaczego wychowywanie wrażliwego dziecka jest takie trudne? Co to znaczy być nadwrażliwym dzieckiem (widziane jego oczami)? Jakie błędy mogą rodzice nieświadomie popełniać, wychowując wrażliwe dzieci? Co pomaga dzieciom w prawidłowym rozwoju? Jak im pomóc w trudnych sytuacjach? Co może czekać nadwrażliwe dziecko w przyszłości?

Podoba mi się także przesłanie książki – że wrażliwe dzieci są wyjątkowe. Przecież każdy z nas jest inny – na szczęście nie musimy żyć i zachowywać się zgodnie z powiedzeniem, że “wystający gwóźdź trzeba wbić”. Czy wszyscy muszą być tak samo towarzyscy / śmiali / odważni? Myślę, że to cudownie myśleć, że są wśród nas osoby o szczególnej wrażliwości – w tym artyści, ludzie mający łatwość w odczytywaniu cudzych emocji, cisi, zamknięci w sobie lecz o bogatym życiu wewnętrznym. W zasadzie, gdyby 25 lat temu tak sprawnie jak dziś działały Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne czy inne miejsca diagnozujące dzieci, to może wyszłabym z któregoś z diagnozą dotyczącą nadwrażliwości słuchowej, społecznej, może jeszcze jakiejś innej 🙂  Ach te ucieczki z sali przedszkolnej do szatni (bo w sali było za głośno)! Syn (3 latka) ma coś po mnie, bo potrafi podczas Mszy zatykać uszy i wykrzyknąć “Nie śpiewajcie tak głośno!”, czy protestować przeciwko odkurzaniu. Córka z kolei potrzebuje czasu na zaadaptowanie się w nowym miejscu i w nowym towarzystwie. Czy trzeba nad tym załamywać ręce? Myślę, że nie. Trzeba tylko dać dzieciom takie wsparcie, doświadczenia i możliwości rozwoju, które pozwolą im uwierzyć, że ich usposobienie jest wyjątkowe i nie musi być przeszkodą w prowadzeniu szczęśliwego życia. Zachęcam zatem do lektury wszystkich rodziców – zarówno tych którzy myślą, że mogą mieć nadwrażliwe dziecko, jak i tych, którzy już to wiedzą i pragną im pomóc.

 

*Artykuł powstał w oparciu o książkę “Wrażliwe dziecko” Janet Poland, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2015

 


Napisany przez:

Justyna Konopka (z domu Salek) – żona kochanego męża i mama dwójki niesfornych pociech (5 i 3 lata), psycholog w szkole podstawowej oraz w świetlicy opiekuńczo-wychowawczej. Jako psycholog pracujący z dziećmi stara się wspierać także rodziców w ich rodzinnych wyzwaniach, wierząc w to, że rodzina jest najlepszym miejscem do życia, w które warto inwestować Miłość i czas. Związana ze wspólnotą Bogu Bliscy działającą w malowniczym Kórniku.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *