Recepta na trwały związek małżeński zgodnie z nauką kościoła katolickiego

Modlitwa Jana Pawła II w intencji rodzin

 

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi, Ojcze, który jesteś Miłością i życiem.

– Spraw, aby każda rodzina na ziemi stawała się przez Twego Syna Jezusa Chrystusa „narodzonego z Niewiasty” prawdziwym przybytkiem Życia i miłości dla coraz to nowych pokoleń.

– Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie .

– Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

– Spraw, aby miłość umocniona łaską Sakramentu Małżeństwa okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów, przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.

– Spraw wreszcie – błagamy Cię o to za pośrednictwem Świętej Rodziny z  Nazaretu – ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach i przez rodziny.

Ty, który jesteś Życiem, Prawdą i Miłością w jedności Syna i Ducha Świętego. Amen

 

 

Jaka jest recepta na szczęśliwe małżeństwo?

Prawdopodobnie każdy, kto przygotowuje się do zawarcia związku małżeńskiego lub jest już w związku małżeńskim, zastanawia się na pewnym etapie swojego życia czy jest recepta na udany, szczęśliwy a przede wszystkim trwały związek małżeński? Oczywiście jest i ta „receptura” zawiera się w 3 ołtarzach małżeńskich lub inaczej nazywając- w 3 filarach życia małżeńskiego.

W pracy z narzeczonymi oraz małżeństwami uważam to za kluczową sprawę, gdyż wszystkie te sfery przenikają się, oddziałują na siebie wzajemnie ale… wymagają konsekwencji i systematyczności. Najpierw jednak krótkie ćwiczenie, które jest jednym z podstawowych na moich zajęciach.

 

NASZA HIERARCHIA WARTOŚCI

Z podanej listy wartości wybierz 10, które są ważne dla Ciebie i zapisz je w kolejności od najważniejszej do najmniej ważnej. To samo zrób z wartościami, które uważasz za ważne dla Twojego narzeczonego/męża.

 

ciepło rodzinne

dbanie o dom

działalność społeczna

kariera zawodowa

ładne mieszkanie

miłość małżeńska

pieniądze

poczęcie i narodziny dziecka

pomaganie innym

praca naukowa

praca zawodowa

przyjemności życiowe

hobby

rozrywka

rozwój intelektualny

seks

sport

stabilizacja materialna

studia

turystyka

uroda (wygląd zewnętrzny)

wiara

wychowanie dzieci

zdrowie

życie religijne

życie towarzyskie

życie wygodne

inne……………. (wymień jakie)

Przedyskutujcie to wspólnie i razem opracujcie Waszą wspólną hierarchię wartości – powinny się w niej znaleźć sprawy, z których nigdy nie zrezygnujecie, niezależnie od zmieniających się okoliczności.

 

Jest sprawą oczywistą, że po indywidualnym wykonaniu takiego ćwiczenia oraz po wymianie kartkami, narzeczeni/małżonkowie mają zadanie porównać swoją hierarchię a następnie porozmawiać dlaczego tak wybrałam/łem. Jest to ich zadanie na randkę narzeczeńska/ małżeńską oraz wprowadzenie do późniejszej praktyki dialogu małżeńskiego.

Następnie rozmawiamy już wspólnie co wpływa na ich wybory.

Jest też drugie bardzo ważne ćwiczenie, zachęcam również do wykonania. Należy już wspólnie przeczytać każdy poniższy punkt i po obopólnej zgodzie zaznaczyć te zasady, które chcielibyżmy, aby funkcjonowały w naszej rodzinie.

 

KARTA RODZINNYCH ZASAD:

Jak najczęściej jemy wspólnie posiłki.

Nasze bycie razem nie sprowadza się do wspólnego oglądania telewizji.

Znajdujemy dla siebie czas – codziennie.

Rozmawiamy – dzielimy się naszymi radościami i smutkami.

Słuchamy siebie nawzajem.

Nie moralizujemy, ale jesteśmy dla siebie oparciem.

Pielęgnujemy nasze małe tradycje.

Pamiętamy o ważnych wydarzeniach rodzinnych i każdego z osobna.

Mamy czas na relaks, wspólną zabawę i żarty.

Jesteśmy otwarci na innych – gości, znajomych każdego domownika traktujemy tak, by czuli się u nas dobrze.

Szanujemy swoją prywatność.

Mamy prawo do samotności i „świętego spokoju”.

Staramy się nie iść spać pokłóceni – wszystkie żale rozliczamy szczerze jak najszybciej.

Pilnujemy podziału obowiązków, nie migamy się od nich, ale „każdy robi co do niego należy”.

Dbamy o wspólną modlitwę i chodzenie razem do Kościoła.

 

Trzy ołtarze małżeńskie

I tu przechodzimy do „recepty” czyli składników, które zapewnia nam trwały i piękny związek. Ćwiczenia służą temu , aby pochylić się nad sobą wzajemnie, zobaczyć, co jest dla mnie ważne a co dla tej najważniejszej osoby w moim życiu. Na czym będziemy budować oraz nad czym powinnam/ powinienem U SIEBIE (nie u drugiej osoby) popracować, aby to budowanie było jak najlepsze?

Trzy ołtarze małżeńskie to płaszczyzna troski o świętość swoją oraz najbliższych.

 

I Ołtarz

Ołtarz Eucharystyczny czyli nasze uczestniczenie w życiu Kościoła. Jako małżeństwo mamy celebrować Ofiarę Chrystusa, być Jednym z Nim poprzez Komunię.

Tak jak idziecie razem w dniu ślubu, tak przez całe życie idźcie obok siebie przyjmując Komunię Świętą ale dbając też najpierw o spowiedź. Tu pięknie jest, gdy macie możliwość spotykania się ze stałym, tym samym spowiednikiem.

Jest to podstawowe połączenie małżonków, gdyż ten życiodajny pokarm duchowy powoduje, iż właściwie wychowujemy nasze dzieci.

Ołtarz Eucharystyczny to życiodajne źródło utrzymujące nas na powierzchni i wpływające na całokształt naszego życia oraz życia, o które dbamy.

 

II Ołtarz

Drugi ołtarz to łoże małżeńskie, gdzie dokonuje się zjednoczenie małżonków, którego zapragnął sam Bóg. Mąż i żona uczestniczą w mocy stwórczej Boga, otwierając się za każdym razem na możliwość przyjęcia nowego życia. Jest to KOMUNIA OSÓB. Ze względu na podstawową rolę tego aktu sypialnia rodziców jest ołtarzem. Dlatego warto się postarać, aby było to miejsce estetyczne, ciepłe, przytulne…Sypialnia powinna być miejscem, do którego nie ma wstępu każdy, gdzie dzieci nie mogą szaleć, skakać, rozrzucać swoje zabawki. Na tym ołtarzu dokonuje się stwarzanie i zjednoczenie według zamysłu Stwórcy, gdyż dwoje ludzi odeszło od swoich rodzin, by stać się jednym ciałem. A więc powinno być to takie domowe, zaciszne święte miejsce. Dokonuje się tam też wzajemne dawanie siebie – mąż oddaje całego siebie żonie, a żona mężowi.  Jest wiele par i małżeństw, które nie uznając Kościoła i Eucharystii lub traktując je powierzchownie, nie potrafią też uszanować tego miejsca. Na takim łożu, jeśli w ogóle można je wtedy nazwać małżeńskim, dokonuje się raczej korzystanie z siebie nawzajem zamiast wzajemnego oddawania się sobie nawzajem. Stad też wiele kryzysów, wzajemnego żalu, bo dla wielu osób relacja małżeńska czy tez pozamałżeńska niewiele się różni…

 

III Ołtarz może najbardziej powszechny, znany ale również święty. Jest nim stół, przy którym gromadzi się cała rodzina, by wspólnie spożywać posiłki. Zauważa się niedobry trend, że po powrocie do domu każdy bierze swój talerz i zmyka do swojego pokoju aby przy komputerze, tv zjeść… To nie buduje relacji a wręcz przeciwnie relacja, komunikacja zanika.

Przy stole gromadzimy się, aby nie tylko zjeść posiłek ale by dialogować, aby dzielić się radościami i troskami danego dnia. Podniesienie go do rangi ołtarza podkreśla, jak bardzo człowiek jako istota społeczna potrzebuje i powinien mieć zapewnione miejsce do gromadzenia się, dzielenia, rozmowy z najbliższymi. Współczesny zagoniony świat oddala nas od tych ideałów, dlatego tym bardziej warto zadbać o ten ołtarz. Niezależnie od tego w jakich godzinach pracujemy, czy jest to praca zmianowa czy też związana z wyjazdami służbowymi można umówić się aby chociaż raz w tygodniu, w święty dzień, niedzielę, rodzina spotkała się przy uroczyście nakrytym stole.

Warto wprowadzić zwyczaj odmówienia modlitwy przed posiłkiem i by dokonywało się przekazywanie wiary dzieciom, aby rodzina świętowała ten dzień posiłkiem innym niż w pozostałe dni. Jeśli na codzień jecie jedno danie, może warto przygotować dwa albo dodać deser? Warto, aby w takie przygotowania włączyła się w miarę możliwości cała rodzina z pomocą dzieci. To ma być wyjątkowy dzień. Kto jest daleko od pierwszego ołtarza, potraktuje ten trzeci jako mebel, przy którym sporadycznie usiądzie się z gośćmi na kawę lub w biegu minie któregoś z członków rodziny.

Dobrym zwyczajem jest codzienny kwadrans małżonków, można to nazwać wspólną kawą/ herbatą ale służy budowaniu więzi poprzez rozmowę. Odbywa się to również przy stole, najlepiej naprzeciw siebie aby móc patrzeć sobie w oczy. Rozmowa ta nie powinna dotyczyć listy zakupów, prognozy pogody czy też stopni dzieci w szkole. Warto raczej zadać sobie pytanie- co we mnie żyje „tu i teraz”? O czym myślę? Co mnie cieszy? Za co chciałabym / chciałbym dziś podziękować swojemu współmałżonkowi? Oczywiście kwadrans to takie minimum, można na taka rozmowę przeznaczyć dłuższy czas. I to cała recepta na trwały związek, gdyż w tych trzech aspektach zawiera się wszystko, co najważniejsze dla małżeństwa.

Gdyby ktoś zapytał- jestem osobą samotną lub jestem osobą duchowną i czy mnie te ołtarze w ogóle dotyczą? Pierwszy na pewno. Drugi, z oczywistych przyczyn, nie. Natomiast stół jak najbardziej może być i Twoim udziałem. Być może w zgromadzeniu zakonnym, wśród współbraci, z dalszą rodziną lub rodzicami? Trzeba bowiem zauważyć, że każdy z tych ołtarzy wymaga relacji, nad którą w naszym zabieganym życiu powinniśmy się szczególnie pochylić.

 


Napisany przez:

Agnieszka Zarzecka – żona (od 19 lat) i mama 4 dzieci w wieku 18,17,15 lat i 9 miesięcy.  Zawodowo pedagog specjalny i terapeuta, doradca życia rodzinnego i formator – prowadzi poradnię przy kościele gdzie pracuje z narzeczonymi i małżeństwami. Związana z Duszpasterstwem Rodzin diecezji warszawsko-praskiej. Członek Domowego Kościoła.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *