Rozszerzanie diety - jak zachować spokój?

Pierwsze posiłki stałe w diecie naszego malucha to niezwykle ważne wydarzenie! Większość rodziców skrupulatnie przygotowuje się do tej chwili, czyta poradniki, szuka sprawdzonych przepisów, konsultuje się z rodziną, znajomymi czy specjalistami. Niestety natłok często sprzecznych informacji może sprawić, że zamiast odczuwać radość z prezentowania dziecku nowych smaków, czujemy głównie lęk, stres czy wątpliwości. Dlatego tak bardzo ważny przy rozszerzaniu diety jest spokój.

 

Warto czasem odejść od głównego nurtu i spojrzeć na rozszerzanie diety oczami dziecka. Wtedy okazuje się, że nowe posiłki to nie tylko tabelki, schematy, godziny, porcje i techniki. To przede wszystkim niesamowita przygoda i nauka umiejętności, z których dziecko będzie korzystało przez całe życie. Może zaskoczy Cię ta informacja, ale dzieci nie rodzą się z umiejętnością jedzenia! Maluch, który pierwszy raz dostaje brokuła, nie wie, co z nim zrobić. Niezależnie, czy otrzyma go w kawałku czy w formie zmiksowanej. To dla niego często olbrzymie zaskoczenie: nowy smak, zapach, konsystencja. Dlatego tak często w czasie rozszerzania diety dzieci robią śmieszne miny, wypluwają jedzenie, krzywią się. Nie warto się tym w ogóle przejmować – po kilku próbach nowe smaki będą bardziej znane i maluch sam będzie się o nie dopominał.

 

Pierwsze posiłki to też bardziej degustacja niż rzeczywisty posiłek. Maluch początkowo poznaje nowy produkt, uczy się, co można z nim zrobić. Dopiero z czasem przychodzi świadomość, że można to zjeść, a później pewność, że można się nowym pokarmem najeść! Nie przejmuj się zatem zmianami apetytu u Twojego dziecka. Początkowo 2-3 łyżeczki pokarmu są całkowicie wystarczające dla jego potrzeb! Ilość jedzenia, którą maluch zjada nie musi szybko rosnąć. Ważniejsze, byś obserwowała rozwój umiejętności jedzenia i rozszerzający się repertuar smaków i konsystencji akceptowanych przez dziecko.

 

Jeżeli chcesz zachować spokój przy rozszerzaniu diety swojego dziecka, pamiętaj czego tak naprawdę należy się po dziecku spodziewać! Nowe posiłki mają być dla niego uzupełnieniem tego, co otrzymuje w mleku oraz wprowadzeniem do nowego sposobu żywienia, poznania innych smaków. Do końca 1. roku życia podstawą żywienia niemowlęcia nadal jest mleko i to ono dostarcza większości składników odżywczych. Dlatego też na początku rozszerzania diety nie zastępujemy posiłków mlecznych stałymi. Pokarmy dodatkowe mają być uzupełnieniem, a nie podstawą żywienia. Dzięki temu dziecko stopniowo uczy się prawidłowo jeść i trawić i z coraz większym apetytem sięga po nowości.

 

Warto pamiętać również, że rozszerzanie diety to nie wyścig! Nie chodzi o to, by jak najszybciej wprowadzić duże ilości pokarmów stałych i jak najszybciej zrezygnować z mleka. By jednak dziecko zaczęło interesować się i poznawać również pokarmy stałe musimy zrobić jedną ogromnie ważną rzecz – proponować! Zbyt ostrożnie rozszerzana dieta (w obawie przed potencjalną alergią lub dlatego, że dziecko faktycznie je niewielkie porcje) może sprawić, że dziecko utraci naturalną chęć poznawania i trudniej będzie nam zachęcić go do jedzenia. Zatem proponuj od początku różnorodne i smaczne produkty i nie rezygnuj nawet, jeśli pierwsze kilka prób było nieudanych. Badania pokazują, że dzieci potrzebują nawet 15 prób, by zaakceptować nowy smak!

 

Ostatnim źródłem spokoju w procesie rozszerzania diety dziecka powinna być sprawdzona wiedza. Szukaj więc pewnych źródeł informacji i nie daj się zwieść poradom osób, które nie aktualizują swojej wiedzy. Ważne, by opierać się na najnowszych zaleceniach żywienia niemowląt, które mówią chociażby, że najwcześniejszym momentem na rozszerzanie diety jest ukończenie przez dziecko 4. miesiąca życia. Jednocześnie jednak zalecają, by się nie spieszyć i starać karmić dziecko wyłącznie (bez wody, soków, próbowania) mlekiem przez okres pierwszych 6 miesięcy życia.

 

Nie sugeruj się również tabelami i kolejnością wprowadzania pokarmów! Obecnie rodzice mają ogromną dowolność w tym, co i kiedy zaproponują dziecku. Wszystkie warzywa i owoce, naturalne kasze, makarony, tłuszcze i inne produkty bez cukru lub soli można spokojnie proponować dziecku niemal od początku rozszerzania diety. Dzięki temu dieta malucha od początku może być ciekawa i smaczna a rodzic nie musi martwić się tym, w jakim dokładnie miesiącu podać dziecku rybę czy kalafiora. Odpowiedź jest jedna – możesz je podać od początku!

 

Rozszerzanie diety to ważne wydarzenie w życiu rodzica i dziecka. To początek, który będzie rzutował na relacje dziecka z jedzeniem przez resztę jego życia. Dlatego tak ważne jest, by zrobić to ze spokojem, bez zbędnych stresów i zmartwień. Kluczem jest zmiana oczekiwań, zaufanie dziecku i sięganie po wiedzę opartą na aktualnych zaleceniach żywienia.

 


Napisany przez:

Zuzanna Antecka – dietetyk, psycholog i zafascynowana żywieniem dzieci Mama. Chce pokazać, że również Twoje dziecko może zostać prawdziwym Małym Smakoszem.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *