Negatywizm u dwu i trzylatków – o co tyle hałasu?

Ciało i umysł człowieka ulegają mniej lub bardziej intensywnym zmianom w okresie całego życia. Wydaje się jednak, że najwięcej najbardziej zauważalnych zmian zachodzi w pierwszych latach życia dziecka.

Nie tylko to czyni ten okres życia szczególnym. Pierwsze lata życia to czas, w którym budują się fundamenty życia psychicznego młodego człowieka, które będą rzutowały na jego dalsze życia. To na tym etapie, w oparciu o więź z dorosłym, kształtuje się poczucie bazowego zaufania do swoich możliwości i świata, zręby poczucia sprawstwa i odrębności. Te ostatnie przejawiają się m.in. właśnie w negatywizmie maluchów. Choć protesty dwu– i trzylatków potrafią dać mocno w kość, wystawiając cierpliwość i wytrzymałość opiekuna na niejedną próbę, z punktu widzenia rozwoju psychospołecznego dziecka pełnią one ważną funkcję rozwojową. Zmiany zachodzące w drugim i trzecim roku życia przygotowują dziecko do coraz większej samodzielności.

Rozwój motoryczny

W okresie poniemowlęcym rozwój psychoruchowy nabiera tempa. Około piętnastego miesiąca dziecko staje już coraz pewnej na własnych nogach i zaczyna chodzić. Najpierw na czworakach, potem z pomocą dorosłego, zaczyna wchodzić również po schodach, by około dwudziestego piątego – trzydziestego miesiąca poruszać się po nich samodzielnie. Nabiera jednocześnie coraz większej pewności, swobody i koordynacji w poruszaniu się: skacze i biega. Około trzeciego roku życia może już stać na palcach i jeździć na trzykołowym rowerku. Równolegle rozwija się koordynacja wzrokowo – ruchowa (zestrojenie ruchów). Około drugiego roku życia dziecko zaczyna coraz sprawniej zatem manipulować przedmiotami, np. podczas budowania z klocków prostych konstrukcji. W tym czasie potrafi już samodzielnie jeść, posługując się przedmiotami codziennego użytku, np. łyżką, częściowo ubierać się, np. buty. Około trzeciego roku życia samodzielnie wykonuje również proste czynności higieniczne: myje buzię, ręce, zęby. Na przełomie drugiego i trzeciego roku życia zazwyczaj opanowuje również trening czystości, kontrolując załatwienie czynności fizjologicznych.

Rozwój poznawczy

W okresie poniemowlęcym dziecko zaczyna odwoływać się nie tylko do tego, co widzi czy doświadcza tu i teraz. Stopniowo zaczyna bowiem korzystać z tego, co może sobie wyobrazić. Wśród aktywności dziecka pojawiają się wówczas zabawy tematyczne, w których naśladuje to, co widzi u dorosłych, np. zabawa w lekarza, gotowanie, opiekowanie się lalką. Różne przedmioty zaczynają „udawać” lub zastępować inne, np. klocek staje się kawałkiem ciasteczka. Na tym etapie rozwija się u dzieci również zdolność do symbolizowania, która przejawia się w posługiwaniu się słowami i snuciem wyobrażeń. Zaczynają się również kształtować dziecięce teorie umysłu. Jest to swego rodzaju zdolność do wyobrażania sobie, co mogą myśleć i czuć inne osoby. Ta umiejętność rozwija się ona i pogłębia w kolejnych latach. Wyrazem tej wewnętrznej możliwości dzieci, zwłaszcza około trzeciego roku życia, są zabawy w udawanie i zabawy „na niby”. Na tym etapie uwaga dziecka jest cały czas nietrwała. Szybko się również męczy. Dlatego potrzebne są mu zróżnicowane formy aktywności.

Rozwój mowy

O ile roczne dziecko potrafi zazwyczaj posługiwać się kilkoma słowami, to w przypadku dwu– i trzylatków rozwój mowy przyspiesza. Na początku u dwulatka są to wypowiedzi jednowyrazowe, czasem nieprecyzyjne. Potem zamieniają się w dwuwyrazowe zlepki (np. mama brum brum). Natomiast dziecko w wieku trzech lat używa już średnio ok. tysiąca słów. Buduje zdania z zachowaniem reguł gramatycznych (np. dostosowuje przypadek rzeczownika i osobę czasownika), które są złożone z kilku, a nawet więcej słów. Zadaje pytania.

Rozwój emocjonalny

Dziecko w wieku dwóch – trzech lat potrafi wyrażać to, czego potrzebuje. Maluchy są na tym etapie zwykle bardzo reaktywne, a przeżywane przez nie emocje szybko się zmieniają. Potrafią błyskawicznie przechodzić w przeciwstawne uczucia (radość w złość/smutek i odwrotnie). Około trzeciego roku życia zaczynają pojawiać się bardziej złożone emocje, np. wstyd, poczucie winy, duma. Dziecko coraz śmielej i lepiej radzi sobie jednocześnie w relacjach rówieśniczych: inicjuje kontakt, bawi się, choć są to nierzadko zabawy równoległe. W związku z rosnącą się samodzielnością, nabiera również poczucia sprawstwa i wpływu. W tym czasie zaczynają się kształtować również zręby poczucia odrębności. Przejawia się ono m.in. w zaznaczeniu swojej własności i przeciwstawianiu się dorosłym – sławetnych buntach dwu– i trzylatka.

Pierwsze bunty i protesty: skąd się biorą?

Wraz z rozwojem psychomotorycznym dziecko staje się coraz bardziej samodzielne i może pozwolić sobie na coraz śmielsze fizyczne oddalanie się od dorosłego. Wprawdzie zachodzące zmiany pozwalają mu na coraz większą niezależność fizyczną i coraz bardziej aktywne poznawanie świata, maluchowi cały czas potrzebna jest pomoc i opieka dorosłego. Dzieckiem zaczynają w tym czasie targać sprzeczne odczucia. Z jednej strony otaczający świat wydaje się niezwykle pociągający, z drugiej strony w dziecku zaczyna uruchamiać się lęk przed utratą kontaktu z opiekunem. Specjaliści określają go mianem lęku separacyjnego.

Przeżywanie przeciwstawnych uczuć przejawia się w chwiejnym i zmiennym nastrojem dziecka i pełnym sprzeczności zachowaniem. Dziecko może szukać kontaktu i pragnąć bliskości, a wręcz pragnąć zagarnięcia dla siebie i podporządkowania dorosłego, by za chwilę to odrzucić. Jest to bardzo trudny etap rozwojowy do wytrzymywania przez najbliższych. Znoszenie protestów czy nagle pojawiającej się agresji wystawia cierpliwość dorosłych na niejedną próbę. Tymczasem ataki złości czy buntu ułatwiają dziecku poradzeniem sobie z pojawiającym się wówczas lękiem separacyjnym. W przeciwnym wypadku – lęk mógłby je powstrzymać przed jakąkolwiek próbą budowania swojej odrębności i niezależności.

Co pomaga?

W poskramianiu buntów dwu– i trzylatków pomaga przede wszystkim świadomość tego, że jest to jeden z istotnych etapów rozwojowych. Dziecko musi go przejść, aby mogło stawać się coraz bardziej niezależne, a w przyszłości – nauczyć się radzić sobie z przeciwstawnymi emocjami i frustracją. Wytrzymywanie i znoszenie ataków dziecka oczywiście nie sprowadza się do ulegania wszystkim zachciankom czy – co gorsza – ich ignorowania. Najbardziej pomocne są w tym przypadku przede wszystkim: odzwierciedlanie emocji i stawianie granic. Jednocześnie lepiej aniżeli nakazy czy zakazy sprawdza się tłumaczenie i wyjaśnianie. Dobrze jest też w różnych sytuacjach dawać dziecku możliwość dokonywania wyborów w zasięgu jego możliwości (np. wybór różnych elementów garderoby, zabawy itp.). To wzmacnia w dziecku poczucia sprawstwa i wpływu.

Co przeszkadza?

Odbieranie buntów dwu– i trzylatków jako wyrazu niechęci dziecka do opiekuna lub – wręcz – odrzucenia przez dziecko, może znacząco utrudnić opiekunom konstruktywne radzenie sobie z nimi. Podobnie, nieadekwatne reagowanie na zachowanie dziecka, np. agresja, krzyk, oddalanie się od dziecka, kary fizyczne itp., może stać się przeszkodą w rozwijaniu zdrowia psychospołecznego dziecka oraz – paradoksalnie – utrwalić jego dotychczasowe zachowanie. Trzeba pamiętać bowiem, że dziecko nie ma na tym etapie innych, lepszych sposobów na poradzenie sobie z pojawiającymi się w nim emocjami. Uważność, stabilne granice i zrozumienie to klucz do pomocy sobie i dziecku w tym trudnym okresie życia.

 


Napisany przez

Karolina Van Laere – psycholog, psychoterapeuta, nauczyciel języka polskiego.

Autorka licznych publikacji psychoedukacyjnych i profilaktycznych dla dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Współzałożycielka Fundacji Poza Schematami.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *