Czy babcia miała babcię?

Takie pytanie może zadać nam kilkulatek, ale jest ono tylko z pozoru naiwne. Wystarczy, że zapytamy się sami siebie o to samo w odniesieniu do własnej babci. Kto wie, gdzie znajduje się grób jego prapradziadków? Niewielu z nas miało szansę poznać swoich pradziadków, jeszcze mniej liczni dobrze ich pamiętają lub byli na tyle duzi, że zdążyli ich zapytać o wspomnienia z młodości. Nierzadko nie jest nam dane zadać takiego pytania nawet dziadkom. Po latach jako dorośli pytamy o to rodziców, którzy nie zawsze wiedzą wystarczająco dużo. Bezpośrednia, przekazywana w formie opowieści i anegdot pamięć rodziny urywa się zazwyczaj na trzecim pokoleniu wstecz. Jednakże nawet mimo napiętych relacji czy konfliktów, które są częścią wspólnej egzystencji, pamięć rodzinna zasługuje na przetrwanie, choćby dlatego, że nasze dzieci są kolejnym ogniwem tej prywatnej historii.

Relacje rodziców z dziećmi, chcąc nie chcąc, czerpią sporo z doświadczeń z dzieciństwa tych pierwszych. Opowiadanie dzieciom o swoich wczesnych latach życia wydaje się rzeczą zupełnie naturalną i wręcz odruchową, ponieważ dzieci swoim istnieniem przypominają nam nas samych kiedyś, nasze zabawy, nasze małe i duże dylematy. Możemy im opowiadać o sobie w zakresie dostosowanym do ich potrzeb, do ich zdolności zrozumienia. Możemy im także w ten sposób pomóc przezwyciężyć lęki, wstydliwość, a nawet kompleksy. Wiedza o tym, że tata także miał pryszcze lub o tym, że mama też wywracała się na rowerze, może pomóc przeżyć ciężkie chwile. Dzielenie się naszym doświadczeniem z maluchami zaowocuje w przyszłości, ponieważ nasze dziecko będzie mogło opowiedzieć swojemu przyszłemu potomkowi, jacy byli babcia i dziadek w dzieciństwie, a to jest już wiedza na wagę złota.

Nigdy nie jest za późno na pytanie naszych rodziców, jacy byli ich rodzice i dziadkowie. Może wtedy łatwiej zrozumiemy ich postawy wobec naszych dzieci, a im możliwość podzielenia się wspomnieniami sprawi ogromną przyjemność. Dobrze, żeby dzieci uczestniczyły w takich wspominkowych seansach, i to nie tylko z okazji wielkich rodzinnych wydarzeń raz na kilka lat. Pamięć o przodkach, a także o ich grobach, jest ważnym elementem tworzącej się osobowości i tożsamości młodych ludzi.

Dzieci wyobrażają sobie dorosłych jako wiecznie dorosłych, a tymczasem wspólne przypomnienie sobie tego, że wszyscy byliśmy przecież kiedyś dziećmi, czyli osobami podobnymi do tych, jakimi są nasze pociechy dzisiaj, jest dodatkowym wzmocnieniem łączącej nas więzi. Zachęcajmy naszych rodziców i nasze dzieci do tworzenia takiej międzypokoleniowej nici porozumienia, do częstego wyciągania rodzinnych albumów, do snucia opowieści i do zadawania pytań. Wycieczka tropami rodziny do miast i wsi będzie wspaniałym scenariuszem weekendowego wyjazdu.

Możemy wspólnie z dziećmi stworzyć drzewo genealogiczne, jednak jeszcze ciekawsza będzie próba dowiedzenia się jak największej ilości rzeczy na temat dziadków i pradziadków. Jakie ciasto lubiła piec mama babci? Do jakiej szkoły chodził pradziadek? Takie małe detale bardzo zapadają w pamięć, czyniąc tych dalekich przodków bardziej ludzkimi, konkretnymi. Często te strzępy pamięci to jedyne informacje, jakimi dysponujemy, więc postarajmy się o to, żeby nie przepadły.

Znajomość swoich korzeni może pomóc młodym ludziom zrozumieć najnowszą historię, nasz związek z nią, pozwoli im utożsamić się z ich małą ojczyzną. Dla młodszych dzieci takie opowieści będą okazją do poznania dawnych rzemiosł, obrzędów, sposobów obchodzenia świąt i warunków życia codziennego. Starsze będą mogły przekonać się o ewolucji rodziny na przestrzeni ostatniego wieku: od wielodzietności i współżycia wielu pokoleń pod jednym dachem aż po dzisiejszą rodzinę składającą się z rodziców i średnio dwójki dzieci. Będzie im łatwiej umiejscowić swoje istnienie w czasie, a nawet oswoić nieuchronność odchodzenia starszych pokoleń.

Korzyści:

– rozmawianie o przodkach sprawi, że nasza rodzina uzyska szerszy wymiar;

– poszukiwanie korzeni rozbudzi ciekawość dziecka i będzie okazją do refleksji nad własną osobą;

– umocnienie więzi rodzinnych nastąpi na trzech płaszczyznach: rodzice – dzieci, dziadkowie – dzieci oraz rodzice – dziadkowie;

– wspominanie dawnych czasów będzie tematem, który połączy różne pokolenia;

– opowieści członków rodziny pozwolą dziecku osadzić się w kontekście czasu;

– duża historia zostanie przyswojona za pośrednictwem historii rodzinnej (wartość poznawcza).

 


Napisany przez

Katarzyna Nowak – absolwentka kulturoznawstwa Wydziału Nauk Społecznych UAM w Poznaniu.

Została mamą we Francji, gdzie mieszka i pracuje jako tłumaczka języka francuskiego.



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *